Flizelina to bardzo tajemnicze słowo pochodzenia niemieckiego. Właściwie to równie dobrze można by mówić “fizelina”, choć (podobno) poprawna wersja to ta z literką “l” w środku. Powszechnie znana jako materiał używany do usztywniania elementów odzieży takich, jak mankiety i kołnierzyki, znajduje również zastosowanie w branży wystroju wnętrz. Najoryginalniejsze tapety flizelinowe wytwarza Iris Maschek, która jest już marką samą w sobie. Iris studiowała projektowanie na Uniwersytecie Sztuki w Krefeld. Tuż po ukończeniu szkoły, w 1994, otworzyła własną firmę, tworząc projekty, które do dziś spotykają się z wielkim uznaniem w środowisku dizajnerów. Jej wzory tapetowe wykonywane są w technice druku cyfrowego i drukowane na, specjalnie “zaadaptowanej” na potrzeby ściany, tapecie.
Iris otworzyła własną manufakturę tapetową w 2006 r. i odtąd jest utożsamiana ze specyficznym stylem, którego wyznacznikami jest prostota, piękno i świat natury.
Jej zazwyczaj monochromatyczne tapety oparte są na powtarzających się symetrycznych formach geometrycznych przeplatanych z motywami roślinnymi. Pojawiają się na nich subtelnie formowane geometrie, które przypominają czasami strukturę zabytkowych żyrandoli, czasami zaś barokowe ornamenty, wijące się girlandy, wstążki. Dostępne są w dwóch “tonacjach: mocno odcinające się od białego tła albo całkiem z nim zlewające. Dizajn tych tapet przypomina rysunkowe zabawy kreską – nachodzące na siebie kształty, powtarzające się i przenikające, do tego wyglądające niczym skomplikowana pajęczynowa plątanina. Gra czerni i bieli podkreślona jest w nich również beżem i czerwienią, co daje wyobraźni duże pole do popisu. Mieszanka pozytywnych i negatywnych doznań optycznych jest kluczowym elementem stylu, wywierającym na obserwatorze wrażenie przezroczystej, kunsztownej kurtyny. Wydaje się, że tajemnicą Iris jest magia ukryta w prostocie i pomysłowości, czyniącej z owej prostoty coś niezwykle interesującego i przykuwającego wzrok. Zbyt ekstrawaganckie? Być może, ale z pewnością tylko dla ludzi stawiających na połączenie nowoczesności i swoiście pojmowanego eklektyzmu.
Flizelina to bardzo tajemnicze słowo pochodzenia niemieckiego. Właściwie to równie dobrze można by mówić “fizelina”, choć (podobno) poprawna wersja to ta z literką “l” w środku. Powszechnie znana jako materiał używany do usztywniania elementów odzieży takich, jak mankiety i kołnierzyki, znajduje również zastosowanie w branży wystroju wnętrz. Najoryginalniejsze tapety flizelinowe wytwarza Iris Maschek, która jest już marką samą w sobie. Iris studiowała projektowanie na Uniwersytecie Sztuki w Krefeld. Tuż po ukończeniu szkoły, w 1994, otworzyła własną firmę, tworząc projekty, które do dziś spotykają się z wielkim uznaniem w środowisku dizajnerów. Jej wzory tapetowe wykonywane są w technice druku cyfrowego i drukowane na, specjalnie “zaadaptowanej” na potrzeby ściany, tapecie.
Iris otworzyła własną manufakturę tapetową w 2006 r. i odtąd jest utożsamiana ze specyficznym stylem, którego wyznacznikami jest prostota, piękno i świat natury.
Jej zazwyczaj monochromatyczne tapety oparte są na powtarzających się symetrycznych formach geometrycznych przeplatanych z motywami roślinnymi. Pojawiają się na nich subtelnie formowane geometrie, które przypominają czasami strukturę zabytkowych żyrandoli, czasami zaś barokowe ornamenty, wijące się girlandy, wstążki. Dostępne są w dwóch “tonacjach: mocno odcinające się od białego tła albo całkiem z nim zlewające. Dizajn tych tapet przypomina rysunkowe zabawy kreską – nachodzące na siebie kształty, powtarzające się i przenikające, do tego wyglądające niczym skomplikowana pajęczynowa plątanina. Gra czerni i bieli podkreślona jest w nich również beżem i czerwienią, co daje wyobraźni duże pole do popisu. Mieszanka pozytywnych i negatywnych doznań optycznych jest kluczowym elementem stylu, wywierającym na obserwatorze wrażenie przezroczystej, kunsztownej kurtyny. Wydaje się, że tajemnicą Iris jest magia ukryta w prostocie i pomysłowości, czyniącej z owej prostoty coś niezwykle interesującego i przykuwającego wzrok. Zbyt ekstrawaganckie? Być może, ale z pewnością tylko dla ludzi stawiających na połączenie nowoczesności i swoiście pojmowanego eklektyzmu.
Flizelina to bardzo tajemnicze słowo pochodzenia niemieckiego. Właściwie to równie dobrze można by mówić “fizelina”, choć (podobno) poprawna wersja to ta z literką “l” w środku. Powszechnie znana jako materiał używany do usztywniania elementów odzieży takich, jak mankiety i kołnierzyki, znajduje również zastosowanie w branży wystroju wnętrz. Najoryginalniejsze tapety flizelinowe wytwarza niemiecka dizajnerka, Iris Maschek, która jest już marką samą w sobie.

Iris studiowała projektowanie na Uniwersytecie Sztuki w Krefeld. Tuż po ukończeniu szkoły, w 1994, otworzyła własną firmę, tworząc projekty, które do dziś spotykają się z wielkim uznaniem w środowisku dizajnerów. Jej wzory tapetowe wykonywane są w technice druku cyfrowego i następnie drukowane na, specjalnie “zaadaptowanej” na potrzeby ściany, flizelinie.
Iris otworzyła własną manufakturę tapetową w 2006 r. i odtąd jest utożsamiana ze specyficznym stylem, którego wyznacznikami jest prostota, piękno i świat natury. Poza tym, inspiracje barokiem są tutaj nieograniczone.
Jej zazwyczaj monochromatyczne tapety oparte są na powtarzających się symetrycznych formach geometrycznych przeplatanych z motywami roślinnymi. Pojawiają się na nich subtelnie formowane geometrie, które przypominają czasami strukturę zabytkowych żyrandoli, czasami zaś barokowe ornamenty, wijące się girlandy, wstążki.
Dostępne są w dwóch „tonacjach”: mocno odcinające się od białego tła albo całkiem z nim zlewające. Dizajn tych tapet przypomina rysunkowe zabawy kreską – nachodzące na siebie kształty, powtarzające się i przenikające, do tego wyglądające niczym skomplikowana pajęczynowa plątanina. Gra czerni i bieli podkreślona jest w nich również beżem i czerwienią, co daje wyobraźni duże pole do popisu. Mieszanka pozytywnych i negatywnych doznań optycznych jest kluczowym elementem stylu, wywierającym na obserwatorze wrażenie przezroczystej, kunsztownej kurtyny.

Wydaje się, że tajemnicą Iris jestmagia ukryta w prostocie i pomysłowości, czyniącej z owej prostoty coś niezwykle interesującego i przykuwającego wzrok. Zbyt ekstrawaganckie? Być może, ale z pewnością tylko dla ludzi stawiających na połączenie nowoczesności i swoiście pojmowanego eklektyzmu.
[źródło zdjęć: Studio RASCH]
1 comment
Studio Rasch mówi:
Feb 6, 2012
Bardzo ciekawe podsumowanie kolekcji
Pozdrawiamy